20 czerwca 2017

Kaszotto z pieczonymi burakami i recenzja "Jedz" Nigel Slater

To, że uwielbiam gotować nie jest żadną tajemnicą. Cały ten proces począwszy od szukania inspiracji (to wiąże się z kolei z miłością do książek), wybierania najlepszych produktów, a na końcu czary w kuchni. Tak! Właśnie to lubię najbardziej. Jednak nie zawsze mam czas, ochotę i wenę twórczą. Jednak jeść trzeba! W takie dni może nas uratować sprawdzona restauracja, danie na wynos (tu raczej wybór czegoś zdrowego jest mocno ograniczony) lub możemy sięgnąć po małą księgę szybkich dań czyli książkę "Jedz". 

Jej autor, Nigel Staler, to angielski kucharz i pisarz. Jego książki i programy kulinarne mają rzeszę fanów. Bardzo się cieszę, że i do nas dotarła jego książka. Co więcej, czekam z niecierpliwością na tłumaczenia kolejnych, a w szczególności "Tender" o warzywach i owocach. Książka została wydana już kilka lat temu (2013), jednak jej polska premiera miała miejsce pod koniec maja tego roku. Wprowadziło ją na rynek wydawnictwo Filo, które uwielbiam. Dzięki nim mamy po polsku m.in. Nigellę Lawson, Yotama Ottolenghi czy Sophie Dahl. 

To gruby tomik szybkich do przygotowania dań, idealnych gdy jesteśmy głodni i chcemy szybko zjeść coś pożywnego. Przepisy nie są skomplikowane, a składników nie będziecie musieli szukać na drugim końcu miasta. Poza daniami wytrawnymi, nie zabrakło propozycji na szybkie desery i przekąski do ręki. Mimo, że jest w niej sporo mięsiwa, którego nie jem, to z pewnością zrobię ich wegetariańskie wersje. 

"Jedz" to inna niż wszystkie książka kucharska. Znajdziecie w niej oczywiście listę składników i opis wykonania, lecz forma przypomina raczej luźne zapiski w notatniku. Mnie ona urzekła. Jest świetną bazą pomysłów na szybkie posiłki i w moim odczuciu zachęca do kreatywności w kuchni. Nigel nie narzuca nam odmierzania składników z aptekarską dokładnością, a pozostawia miejsce na swobodne gotowanie. Książka jest estetycznie wydana, poręczna i z pewnością nie będzie się kurzyć na półce. Będziecie chcieli mieć ją pod ręką i sięgać w poszukiwaniu codziennych pomysłów na coś dobrego.

"Nigel to geniusz"
- Jamie Oliver

"Jeszcze nikt nie napisał czegoś tak dobrego. Jedz Nigela Slatera od razu przechodzi do klasyki gatunku"
- The Times

Mnie już zainspirowała do stworzenia przepysznego "kaszotto" z pieczonych buraków, z dużą ilości rukoli, pokruszoną fetą i olejem z pestek dyni. 






Kaszotto z pieczonymi burakami, fetą i olejem z pestek dyni


składniki
- 300 g kaszy orkiszowej
- 4 upieczone buraki *
- kawałek owczej fety (około 50 g)
- kilka pomidorków truskawkowych
- natka pietruszki lub kolendry
- garść rukoli
- olej z pestek dyni
- czosnek
- masło

przygotowanie
1. Kaszę orkiszową płuczę i zalewam podwójną ilością wody. Lekko solę, a następnie gotuję przez 15-20 minut. Po tym czasie odcedzam nadmiar wody na sitku.
2. Buraki kroję w niewielką kostkę.
3. Na patelni rozgrzewam spory kawałek masła, wyciskam ząbek czosnku i po chwili dodaję orkisz. Smażę całość przez 2-3 minuty.
4. Dodaję pokrojone buraki, posiekaną natkę pietruszki lub solidną garść kolendry. 
5. Przyprawiam solą, pieprzem i odrobiną ostrej papryki.
6. Na talerzu układam gotową kaszę, dodaję garść rukoli, kruszę kawałek fety i polewam olejem z pestek dyni. Na górze układam kilka pomidorków koktajlowych (te truskawkowe są wyjątkowo słodkie i pyszne) i zjadam z apetytem.


* buraki myję, osuszam ręcznikiem papierowym, owijam w folię aluminiową i piekę w rozgrzanym do 220 ℃ piekarniku przez 60 - 90 minut. Gdy po tym czasie nie są miękkie, pozostawiam w wyłączonym piekarniku na kolejną godzinę. Polecam za jednym razem upiec większą ilość buraków. Możecie je wykorzystać m. in. do kanapek, sałatek, surówek, ciast.


11 czerwca 2017

Bezglutenowe ciasto z ciecierzycy

Przychodzę dziś do Was ze zwycięskim przepisem z konkursu na zdrową słodycz. Dziękuję za wszystkie nadesłane przepisy. Wybór był bardzo trudny i świadczy o tym, że chętnie przygotowujecie zdrowe słodkości. Najbardziej zaintrygował mnie przepis Aleksandry Polka na ciasto z cieciorki. Po pierwsze nigdy jeszcze takiego nie próbowałam, po drugie jest niesamowicie prosty i szybki do zrobienia, a przede wszystkim ma super skład. Ciasto jest bezglutenowe, nie zawiera tłuszczu, a rolę słodzącą odgrywają owoce i ksylitol.  Znajdziecie w nim dużą ilość białka (ciecierzyca i jajka) i błonnika. Wychodzi wilgotne, nie za słodkie, a wierzch pokrywają przypieczone wiórki kokosowe. Zarówno domownicy, jak i znajomi ocenili je bardzo pozytywnie. Dziś dzielę się przepisem z Wami, a Oli serdecznie gratuluję wygranej. Mam nadzieję, że "Smak zdrowia" Agnieszki Maciąg zainspiruje Cię do kolejnych pysznych i zdrowych pomysłów.




składniki
- 1,5 kubka ugotowanej cieciorki lub ciecierzycy ze słoika
- 1 dojrzały banan
- 1 małe jabłko
- 3 jajka
- 4 łyżki ksylitolu *
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki wiórków kokosowych
- opcjonalnie jagody goji

przygotowanie
1. Ciecierzycę blenduję z bananem.
2. Do masy dodaję jajka, ksylitol, wanilię i proszek do pieczenia. Ponownie blenduję. 
3. Jabłko ścieram na dużych oczkach obrane jabłko i dodaję do ciasta. 
4. Mieszam łyżką, a na koniec wrzucam opcjonalnie jagody goji. Masę przelewam na małej tortownicy (17 - 21 cm średnicy) lub keksówki i posypuję wiórkami kokosowymi.
5. Piekę w 180 stopniach przez około 45 minut.

* możecie użyć również cukru kokosowego lub ewentualnie brązowego cukru

5 czerwca 2017

Otulająca owsianka, recenzja książki "Smak zdrowia" i KONKURS

Książki, nie tylko kulinarne, sprawiają mi niezwykłą radość. Te kucharskie zaczęłam kolekcjonować, gdy gotowanie nie było jeszcze aż tak "modne". Dziś na rynku wydawniczym roi się od książek o tej tematyce, lecz staram się wybierać tylko prawdziwe perełki. Szukam wyjątkowych, estetycznie wydanych, o ciekawej i wartościowej dla mnie treści oraz praktycznym zastosowaniu. Lubię gdy książki kulinarne żyją razem ze mną, nie kurzą się na półce tylko są gotowe do użycia w kuchni podczas gotowania czy też blisko łóżka, gdy wieczorami szukam inspiracji (wtedy też w ruch idą kolorowe znaczniki opatrzone moimi komentarzami). 

Gdy dowiedziałam się o tym, że pojawi się kolejna książka z serii "smaków" Agnieszki Maciąg, wiedziałam, że trafi do mojej biblioteczki. "Smak zdrowia" to ciąg dalszy doświadczeń i wiedzy o zdrowym trybie życia autorki. Temat zdrowia poruszony jest nie tylko jako dobre samopoczucie czy też brak choroby, a w sposób holistyczny. Oprócz tego co trafia na nasz talerz, Agnieszka przekonuje nas, że warto zadbać o odpowiednią ilość snu, nawodnienie organizmu, ruch i równowagę emocjonalną. Wszystkie te czynniki są niezwykle ważne, aby mieć zapał i chęć do życia. Również poruszona jest kwestia wygodnego ubioru, jak i naturalnych kosmetyków.

Oczywiście jak przystało na książkę kulinarną znajdziemy w niej również ponad 100 sprawdzonych przepisów m. in. na zdrowe śniadania dodające energii na cały dzień, sałatki, kiszonki, zupy, obiady, słodkości tylko z wartościowych składników i naturalne lekarstwa. Przepisy nie są skomplikowane, opierają się na zdrowych produktach, które w większości są łatwo dostępne. Jako wielka miłośniczka zdrowego odżywiania wraz z tą książką zyskałam kopalnie nowych pomysłów. Szczególnie ucieszył mnie dział z uzdrawiającymi miksturami, kiszonkami i gotowaniu na parze, które w wydaniu Agnieszki nie ma nic wspólnego z nudnym i mdłym jedzeniem. 

"Smak zdrowia" to lektura niezwykle inspirująca, pełna miłości, ciepła i optymizmu. Zawiera mnóstwo pięknych zdjęć, jest estetycznie wydana, a twarda oprawa sprawi, że z pewnością będzie długo Wam dobrze służyć. Czytając kolejną książkę Agnieszki, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest mi niezwykle bliska. To z pewnością za sprawą podobnego spojrzenia na zdrowie, kulinarny smak i tego, że od lat jest obecna w naszym domu. Wam również polecam zaprosić ją do swojej kuchni i życia. Z pewnością będzie to z korzyścią dla zdrowia. Jeżeli posiadacie już którąś z pozostałych książek z serii „smaków” ta też sprawi Wam sporo radości. Ostrzegam też nowych czytelników, zawczasu zróbcie miejsce w biblioteczce na całą kolekcje, w której znajdziecie również mnóstwo ciekawych przepisów na zdrowe posiłki i sporą garść praktycznych rad. Zachęcam również do odwiedzenia bloga www.agnieszkamaciag.pl, gdzie znajdziecie sporo ciekawych artykułów i przepisów.

"Smak zdrowia" Agnieszka Maciąg
Wydawnictwo Otwarte
oprawa twarda
stron: 352
cena z okładki 49,90 zł


Teoria teorią a jak to wygląda w praktyce przekonacie się z przepisu na pyszną owsiankę z książki "Smak zdrowia".




Kojąca i otulająca, dobrze ugotowana owsianka


składniki
- 12 łyżek płatków owsianych (górskich, najlepiej ekologicznych)
- 1 łyżka oleju kokosowego
- przyprawy: pół łyżeczki cynamonu, pół łyżeczki kardamonu, szczypta soli
- 2-3 cm startego korzenia imbiru
- wrząca woda lub mleko roślinne (np. migdałowe)
- odrobina płynnego miodu (np. akacjowego) lub melasa z buraków
- dodatki: świeże lub/i suszone owoce, prażone pestki, orzechy

przygotowanie
1. Na dnie garnuszka rozpuszczam olej kokosowy i dodaję cynamon oraz kardamon.
2. Gdy czuję ich aromat, dodaję starty imbir, płatki owsiane i szczyptę soli.
3. Dokładnie mieszam i zalewam wodą (lub mlekiem roślinnym) taką ilością wody, aby przykrywała płatki na mniej więcej 3-4 centymetry.
4. Ponownie mieszam, a gdy woda zacznie wrzeć zmniejszam grzanie do minimum.
5. Owsiankę gotuję przez 30 minut. W razie potrzeby dolewam mleka/wody.
6. Przed podaniem dodaję owoce, pestki lub orzechy i polewam słodem.




konkurs


Coraz częściej wprowadzamy w życie zdrowe posiłki, lecz każdy czasem ma ochotę na coś słodkiego. Napiszcie swój sprawdzony przepis na zdrową, wartościową, słodką przekąskę. Wybiorę najbardziej kreatywny, ciekawy przepis i narodzę autora książką "Smak życia" Agnieszki Maciąg. 


Konkurs trwa od teraz do 09.06.2017 r. do 23:59. Wyniki ogłoszę pod tym postem 10.06.2017 r. Czekam na Wasze zgłoszenia, które należy wysłać na adres e-mail niebonajezykach@gmail.com Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo i poproszę o wysłanie adresu do wysyłki (na terenie Polski). Należy go wysłać najpóźniej w ciągu 7 dni od wygranej.

Powodzenia!

1 maja 2017

Buraczkowa, barszcz z pieczonych buraków, barszcz ukraiński ...

Ta zupa w naszym domu nosi nazwę "buraczkowa", choć równie dobrze można ją nazwać barszczem z pieczonych buraków, a nawet barszczem ukraińskim (w wersji ze strączkami). Jej głównym składnikiem oraz gwarancją dobrego smaku są upieczone wcześniej buraki. Staram się zawsze kupować składniki z dobrego źródła, bo im lepszej produkty tym smaczniejszy jest efekt końcowy. Warto szukać zaufanych, lokalnych dostawców. Z pewnością poczujecie różnicę kupując warzywa z ziemią od rolnika, zamiast umytych z supermarketu. Utrzymują dłużej świeżość, mają zdecydowanie lepszy smak i są z pewnością zdrowsze. Zupę możecie wzbogacić dodając czarną soczewicę lub fasolę. Lubię podawać ją z odrobiną jogurtu greckiego i dużą ilością natki pietruszki lub koperku.




składniki
- włoszczyzna (3 marchewki, 1 korzeń pietruszki, 1 mały seler, kawałek pora, łodyga selera naciowego)
- 3 duże, upieczone buraki *
- 5 średnich ziemniaków
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżka masła + łyżeczka oliwy
- 2 łyżeczki cukru
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 1 łyżka sosu sojowego
- sok z połowy cytryny
- 2 łyżki posiekanego koperku
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- przyprawy: 2 liście laurowe, 3 ziela angielskie, 2 ziarna jałowca, 1 łyżeczka majeranku, sól, pieprz oraz opcjonalnie: 1 kostka warzywna o dobrym składzie (przepis)
- dodatkowo: pół szklanki ugotowanej czarnej soczewicy lub ulubionego rodzaju fasoli (np. czerwoną lub czarne oczko).

przygotowanie
1. Włoszczyznę obieram i kroję na większe kawałki.
2. W garnku rozpuszczam oliwę i masło.
3. Dodaję warzywa i smażę przez około 10 minut, aż się zarumienią. Mieszam od czasu do czasu.
4. Dolewam 2 l wody, dodaję liście laurowe, ziele angielskie, ziarna jałowca i łyżkę sosu sojowego. Gotuję przez 25 minut. Odcedzam warzywa z wywaru i odstawiam je na bok **. Jeśli wywar jest za mało intensywny w smaku, dodaję domową kostkę warzywną.
5. W tym czasie kroję ziemniaki w kostkę i siekam zioła (koperek i natkę), a buraki trę na tarce o grubych oczkach.
6. Do wywaru dodaję ziemniaki.
7. Gdy ziemniaki lekko zmiękną (około 10 minut), dodaję buraki, wyciśnięte ząbki czosnku, koncentrat pomidorowy, cukier i posiekane zioła. Na tym etapie możecie wzbogacić zupę strączkami np. czarną soczewicą lub fasolą. Zagotowuję na małym ogniu, wyłączam grzanie, dodaję sok z cytryny oraz sól i pieprz do smaku.

* buraki myję, osuszam ręcznikiem papierowym, owijam w folię aluminiową i piekę w rozgrzanym do 220 ℃ piekarniku przez 60 - 90 minut. Gdy po tym czasie nie są miękkie, pozostawiam w wyłączonym piekarniku na kolejną godzinę. Polecam za jednym razem upiec większą ilość buraków. Możecie je wykorzystać m. in. do kanapek, sałatek, surówek, ciast.
** warzywa z wywaru wykorzystuję do sałatki jarzynowej, roślinnych pasztetów, past



18 marca 2017

Placki bananowe - 3 sprawdzone przepisy

Placki bananowe to jeden ze śniadaniowych pewniaków. Przygotowuje się je błyskawicznie i znikają równie szybko, wywołując pomruki zachwytu. Mój synek twierdzi, że są tak pyszne, że brakuje skali, żeby je ocenić. Mam dla Was w jednym miejscu moje trzy sprawdzone przepisy - wersja bezglutenowa, wersja bez jajek i cukru (gdy jogurt grecki zamienicie na sojowy uzyskacie wersję wegańską) i orkiszowe placuszki z kawałkami bananów (moje ulubione). Na blogu znajdziecie jeszcze jeden przepis na zdrowe placki bananowe z nasionami chia i otrębami (przepis). Cóż, mając w domu wielkiego wielbiciela bananów przepisami na placki i chlebki bananowe mogę sypać jak z rękawa ;) A jak znudzą się Wam placki z bananów skorzystajcie z przepisu na placki z twarogiem i jabłkami (przepis), placki twarogowe z borówkami (przepis) lub wegańskie racuchy z jabłkami i mleczkiem kokosowym (przepis). Ufff dużo tego! Smacznego :)



placki bananowe bez mąki (bezglutenowe)



składniki
- 3 dojrzałe banany
- 6 roztrzepanych jajek
- 50 g wiórków kokosowych
- olej kokosowy do smażenia
- konfitura lub świeże owoce do podania

przygotowanie
1. Rozgnieć widelcem banany.
2. Dodaj jajka i wiórki kokosowe. Wymieszaj.
3. Smaż na oleju kokosowym, z obu stron, najlepiej na patelni do naleśników o nieprzywierającej powłoce. Uwaga! Placki należy przewracać bardzo delikatnie.


orkiszowe placuszki z kawałkami bananów

składniki
- 1 szklanka jasnej maki orkiszowej
- 3/4 szklanki mleka
- 1 jajko
- 1-2 łyżki brązowego cukru
- 1 łyżka syropu klonowego
- 20 g stopionego, ostudzonego masła
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 małe, dojrzałe banany

przygotowanie
1. Banany pokrój w półplastry lub w wiekszą kostkę.
2. Pozostałe składniki połącz dokładnie za pomocą trzepaczki.
3. Dodaj banany i delikatnie wmieszaj je w ciasto.
4. Smaż bez tłuszczu z obu stron. Polecam użyć patelni do naleśników o nieprzywierającej powłoce.

* do tych placków lubię czasem dodać kilka kostek posiekanej gorzkiej czekolady.


placki bananowe bez cukru i jajek

składniki
- 2 dojrzałe banany
- 8 łyżek jasne mąki orkiszowej
- 4 łyżki mleka 
- 4 łyżki jogurtu greckiego
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- olej do smażenia

przygotowanie
1. Rozgnieć widelcem banany.
2. Dodaj pozostałe składniki i wymieszaj.
3. Smaż z obu stron na patelni delikatnie posmarowanej olejem (polecam użyć pędzelek).


Printfriendly