30 marca 2018

Monbento czyli mój idealny pojemnik na lunch - recenzja i moje pomysły na lunchboxy

Jestem wielką fanką pudełek na lunch i do przechowywania. Szykuję posiłki do pracy i szkoły, w podróż, na plażę, piknik, rodzinną wycieczkę, a nawet dłuższy spacer. Długo poszukiwałam pojemnika idealnego, który będzie szczelny, kompaktowy, trwały i funkcjonalny. Zanim trafiłam na mój ulubiony pojemnik przez moje ręce przeszło już mnóstwo pudełek na posiłki oraz napoje (kubki termiczne czy też butelki do filtrowania wody, ale to jest temat na inny raz). Część z nich po krótkim czasie była odbarwiona od jedzenia pomimo mycia po posiłku czy też popękana - ogólnie wyglądała po prostu nieestetycznie. Inne były ciężkie i podatne na zniszczenie (tu mam na myśli szklane pojemniki, które polecam, lecz dziś używam ich tylko w domu), a jeszcze inne zbyt duże w stosunku do pojemności i nie praktycznie zorganizowane.


Dlaczego warto przygotowywać lunchboxy w domu?

  1. Unikniesz napadów „wilczego głodu”. Pewnie każdy z Was zna sytuację, gdy łapie Was głód i w pośpiechu szukacie miejsca, gdzie można szybko zjeść lub coś kupić. 
  2. Będziesz jeść bardziej regularnie. Gotowe pudełka z jedzeniem są zawsze pod ręką i wystarczy po nie sięgnąć. 
  3. Wiesz co jesz! Nie raz źle się czułam po jedzeniu "na mieście", a przygotowując posiłki w domu nie tylko dostosowuje je do naszych smaków, ale przede wszystkim wiem jakiej jakości produkt jest w środku.
  4. Prawdopodobnie zaoszczędzisz również pieniądze. Codzienny lunch na mieście, a nawet szybkie zakupy w pobliskim sklepie mogą nadszarpnąć budżet.
  5. Zadbasz o środowisko. Wyobraź sobie ile śmieci nie będziesz musiał produkować. Folie aluminiowe, spożywcze, siatki, pudełka z jedzeniem na wynos ... :)
  6. Rozwiniesz swoją kreatywność.  Przygotowywanie bento w ładnym pojemniku z pewnością pobudzi Twoją kreatywność, a przygotowywanie różnorodnych posiłków sprawi Ci wielką frajdę.


I wiecie co? W końcu go znalazłam. 


Wybór padł na pojemnik (jak niżej przeczytacie nawet nie jeden) firmy Monbento - założonej we Francji, przez zwolenniczkę, jak sama nazwa wskazuje, japońskich pojemników bento. Monbento Original, wpadł w moje ręce jako pierwszy. Nie długo po tym dokupiłam Monbento Square poj. 1,7 l i teraz mam zestaw doskonały. W zależności planu dnia wykorzystuję jeden lub drugi, albo ich miks po jednym piętrze.

stylowy

Zachwycił mnie prostym, lecz stylowym wyglądem (do tego ten piękny pastelowy róż ...). Już na pierwszy rzut oka widać, iż nie jest to chińska masówka a francuska robota (dokładność wykonania, spasowanie oraz użyte materiały). Pudełko wykończone jest powłoką "soft-touch", dzięki czemu jest przyjemne w dotyku i eleganckie. 

wytrzymały

Producent zapewnia, że jest tak wytrzymały, że nawet uderzenie młotkiem nie jest mu straszne. Mi wystarczy, że przetrwa podróże do pracy i rodzinne wypady.

bezpieczny

Jest bezpieczny do przechowywania żywności. Materiał z jakiego jest wykonany nie zawiera BPA. Monbento spełniają ten warunek, a produkcja europejska daje pewność, że nie jest to tylko napis "BPA free". Po krótkim czasie dołączył również Monbento Square 1,7 l. Szczególnie przydatny, gdy jestem cały dzień poza domem i muszę zabrać ze sobą więcej niż dwa posiłki. Pierwszy jest idealnym pojemnikiem na przekąski i lunch, ale bardziej na mniejszy głód. Z kolei Square to już konkretna wielkość. Spokojnie mieszczę w nim sałatkę, bez konieczności „upychania” składników czy solidną porcję obiadu. 

szczelny i kompaktowy

Każdy z nich ma dwa piętra, tej samej wielkości, które są zamykane szczelnym wieczkiem z uszczelką i zaworkiem. Producent zapewnia 100 % szczelność i tak rzeczywiście jest. Pojemniki dodatkowo zabezpieczone są gumką. Ważnym punktem jest funkcjonalność. Uwielbiam pojemniki w których można dobrze zorganizować różnorodne jedzenie. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć jak organizuję swoje pudełka wykorzystując dostępne w zestawie i dodatkowe akcesoria. Jak już jesteśmy przy akcesoriach to wybór jest naprawdę spory: sztućce (mieszczą się pod pokrywą), pałeczki, silikonowe pojemniki, pojemniki na sosy i dodatkowe gumki w wielu kolorach. Pojemniki są kompaktowe i zajmują mało miejsca w torebce, szczególnie Original, który przy tym mieści naprawdę sporo jedzenia. 

można myć w zmywarce i używać w mikrofalówce

Monbento można myć w zmywarce i podgrzewać w kuchence mikrofalowej. Osobiście wolę pojemniki na jedzenie myć jednak ręcznie, od razu po jedzeniu, a kuchenki mikrofalowej nie używam. Jednak dla wielu osób może to być dodatkowy atut. 

warty ceny

Co więcej używanie go na dłuższą metę jest ekonomiczne, ekologiczne i bardzo praktyczne. Pojemniki Monbento nie są tanie, ale z całą pewnością warte swojej ceny. 

długa gwarancja

3 letnia gwarancja producenta to pewność, że Monbento bierze odpowiedzialność za swój produkt i jest pewny jego jakości.

Jeśli szukacie dobrego pojemnika na lunch to jestem przekonana, że będziecie zadowoleni jeśli go wybierzecie. Mam dla Was zniżkę 5 % na hasło: NIEBO na produkty ze sklepu www.zanshin.pl (zniżka nie obejmuje kosztów przesyłki oraz artykułów znajdujących się w promocji). Znajdziecie tam nie tylko duży wybór lunchboxy Monbento, ale też mnóstwo rzeczy związanych z Japonią. Sklep polecam z czystym sumieniem - profesjonalna obsługa, bezpiecznie opakowane zamówienie i szybka wysyłka.


Monbento Original poj. 1l, długość 185 mm x szerokość 94 mm x wysokość 100 mm (kolor liczi) i Monbento Square poj. 1,7 l, długość 140 mm x szerokość 140 mm x wysokość 140 mm (kolor cotton, na zdjęciu jedno piętro), sztućce metalowe do bento (kolor matcha do kupienia tutaj) 

Monbento Square poj. 1,7 l, w zestawie znajdziecie jedną mniejszą przegródkę - widoczna na zdjęciu poniżej. Pojemnik na sos dostępny osobno tutaj - na hasło NIEBO 5 % zniżki (poj. 28 ml).

Zestaw Monbento Original poj. 1 l - kompaktowy i pojemny pomimo niewielkich rozmiarów. W zestawie mała, biała przegródka widoczna na zdjęciu poniżej. 

wegański burger z bułki ziarnistej, z kotletem jaglanym z marchewką i świeżymi warzywami, pudding chia na jogurcie kokosowym, orzechy macadamia (na zdjęciu widać biały pojemnik, który jest w zestawie oraz czarny dostępny tutaj w zestawie z innymi - 5 % zniżki na hasło NIEBO)

w mniejszym pojemniku: pudding chia na jogurcie kokosowym z kiwi, orzechy nerkowca, morele niesiarkowane, w większym: sałatka koziburak (przepis).

w mniejszym pojemniku: jogurt kokosowy i domowa granola (pojemniczki dostępne osobno tutaj w zestawie z innymi - 5 % zniżki na hasło NIEBO), w większym: lasagne z grillowanymi warzywami, kiełki, prażone pestki dyni, surówka z marchewki - pojemnik w którym jest marchewka dostępny w zestawie z pojemnikiem Square).

przekąski: jabłka, marchewki, orzechy pekan i gorzka czekolada, lunch: kasza gryczana niepalona, kotlet z buraka i gęsty sos pomidorowy

wegańskie pancakes (przepis), dżem morelowy, marchewki i gorzka czekolada 95 %

Sałatka grecka w Monbento Square z pojemnikiem na dressing.

28 marca 2018

Przepis na chleb owsiany lub owsiane bułeczki

Należę do osób, które w kuchni muszą zawsze dołożyć swoje "trzy grosze". Przepisy są dla mnie zwykle tylko inspiracją, a ja zmieniam je pod moje upodobania i smak. Jednak pieczenie chleba to już inna bajka. Tu trzymanie się receptur i odmierzanie składników z aptekarską dokładnością jest bardzo ważne. Zatem niezbędnym elementem w domowej piekarni jest waga kuchenna. Polecam skorzystać z niej i trzymać się poniższych wartości (ewentualnie posiłkować się przeliczeniami w nawiasach). Chleb owsiany jest przepyszny i jestem pewna, że po spróbowaniu wrócicie do niego nie raz. Zwróćcie uwagę na zmniejszenie temperatury pieczenie po pierwszych 15 minutach. W przeciwny wypadku miód spowoduje, że skórka zbyt mocno się przypiecze. Z tego ciasta możecie zrobić również pyszne bułeczki.



składniki

mąka pszenna chlebowa 681 g (5  1/2 szklanki)

mąka pszenna razowa 227 g (1  7/8 szklanki)
płatki owsiane 150 g (1  5/8 szklanki)
woda 567 g (2  1/2 szklanki)
mleko 99 g (1/2 szklanki) 
miód 68 g (3 łyżki)
olej roślinny 68 g (5  1/3 szklanki)
sól 20 g (4 płaskie łyżeczki)
drożdże instant 5 g (2 płaskie łyżeczki)

przygotowanie
1. Do miski wsypuję płatki owsiane i zalewam je wodą. Mieszam i odstawiam na 15 minut, aby zmiękły. 
2. Do miski dodaję pozostałe składniki: mąkę chlebową, razową, mleko, miód, drożdże i sól. 
3. Mieszam całość w mikserze (końcówka hak) przez 3 minuty na pierwszej prędkości, aby składniki się połączyły. 
4. Włączam drugą prędkość i mieszam przez kolejne 3-4 minuty.
5. Wyrobione ciasto odstawiam w ciepłe miejsce na 2 godziny lub chłodzę w lodówce przez całą noc.
6. Po godzinie składam ciasto i ponownie odstawiam do wyrośnięcia drugą godzinę (ten etap można pominąć, ale zdecydowanie wpływa korzystnie na wypiek - na YouTubie znajdziecie dużo filmów jak składać ciasto na chleb).
7. Wyrośnięte ciasto dzielę na dwie części i kształtuje bochenki (około 700 g). Na tym etapie możecie uformować również bułeczki (po 80 g). Uformowane chlebki przekładam do foremek wysmarowanych cienko olejem i wysypanych otrębami lub mąką razową.


8. Blaszki przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce do końcowego wyrośnięcia.
9. Piekę w piekarniku nagrzanym do 240 ℃ przez 15 minut, a następnie zmniejszam temperaturę do 210 stopni. Całkowity czas pieczenia to 35-40 minut.
10. Gotowe chlebki wyjmuję z foremek i odstawiam do wystudzenia na kratce. Chleb najlepiej pokroić, gdy całkowicie wystygnie.

przepis z książki "Chleb" Jeffrey Hamelman

16 lutego 2018

"Gryczotto" z warzywami i pieczonymi burakami

Kasza gryczana (koniecznie niepalona) ugotowana z warzywami, podana z pieczonymi burakami i dużą ilością natki pietruszki. Całość dobrze przyprawiona ziołami i sosem sojowym. Idealne danie na szybki obiad w środku tygodnia. Prosto, smacznie i zdrowo.



przepis z książki "Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem" K. i M. Szaciłło

składniki
pieczone buraki
- 5 małych buraków
- 1 łyżka oliwy
- 2 łyżki octu balsamicznego
- 1 łyżeczka substancji słodzącej np. syrop daktylowy, nierafinowany cukier
- 1 łyżeczka rozmarynu
- 1 łyżeczka ostrej papryki w proszku lub odrobina mielonego chilli
- solidna szczypta soli himalajskiej

"gryczotto"
- 3 łyżki oliwy lub oleju rzepakowego
- 1 mała cebula, drobno poszatkowana
- 150 g włoszczyzny startej na grubych oczkach
- 2 gałązki selera naciowego
- 100 g topinabura startego na grubych oczkach (opcjonalnie)
- 150 g białej, niepalonej kaszy
- 1 l wrzątku lub bulionu warzywnego (patrz: domowe kostki warzywne)
- 3 łyżeczki cząbru
- 5-6 łyżeczek sosu sojowego
- świeżo zmielony pieprz
- poszatkowana natka pietruszki

przygotowanie
1. Buraki obieram i kroję jak frytki. Przekładam na blaszkę i mieszam z oliwą, octem balsamicznym, syropem daktylowym i przyprawami. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 200 ℃, aż będą miękkie (około 30 min.). Podczas pieczenia mieszam kilka razy.
2. Na oliwie podsmażam cebulę, a gdy się zeszkli dodaję włoszczyznę i seler naciowy. Smażę przez krótką chwilę, a następnie przykrywam pokrywką i duszę ok. 5 minut.
3. Dodaję topinambur i kaszę. Zalewam taką ilością wrzątku/bulionu, aby przykryła całość.
4. Gotuję na małym ogniu, często mieszając, a w razie potrzeby uzupełniając płyn.
5. Gdy kasza będzie gotowa i wchłonie wodę, przyprawiam cząbrem, sosem sojowym i pieprzem. 
6. Gryczotto podaję z upieczonymi burakami i dużą ilością natki pietruszki.

3 lutego 2018

Zdrowe kulki mocy

Kulki mocy przygotowuję dosyć często. Miksuję różne orzechy, nasiona, strączki, suszone owoce ... Masę można zagęścić zmielonymi płatkami owsianymi, masłem orzechowym lub np. mąką kokosową. Możliwości jest mnóstwo, a najlepsze w tym jest to, że w kilka minut możemy zrobić wartościową przekąskę dla całej rodziny. Dzisiejsze kulki zrobione są z bogatej w białko ciecierzycy i daktyli, które nadają naturalną słodycz. Takie kulki polecam obtoczyć w kakao, które fantastycznie przełamuje słodycz kulek.



przepis pochodzi z profilu na instagramie: malgorzatakotowicz

składniki
- 1 puszka ciecierzycy
- 200 g daktyli
- 3 łyżki masła orzechowego
- 2 łyżki płatków kokosowych
- łyżeczka cynamonu
- szczypta chilli 
- 1-2 łyżki kakao do obtoczenia kulek

przygotowanie
1. Z ciecierzycy odlewam wodę (to tzw. aquafaba *) i chowam w zamkniętym słoiku do lodówki.
2. Dokładnie przepłukuję na sitku i przekładam do malaksera.
3. Dosypuję płatki kokosowe, przyprawy i dodaję trzy łyżki masła orzechowego. Całość miksuję na gładką masę.
4. Wilgotnymi rękoma formuje kulki i układam na papierze do pieczenia.
5. Gotowe kulki obtaczam w kakao i wkładam do lodówki do schłodzenia (najlepiej na całą noc).

* możecie z niej przygotować pyszne wegańskie brownie lub wegański majonez

20 stycznia 2018

Rób codzienne jedną rzecz, która doda Ci blasku ... Jolene Hart

Czy Wy też macie wrażenie, że w dzisiejszym zabieganym świecie chwile zatrzymania są na wagę złota? W tygodniu moje poranki są zazwyczaj niezwykle szalone. Pewnie dobrze to znacie ... Gdy już nadchodzi (późny) wieczór i następuje ta chwila "dla siebie" zwykle padam z nóg. Dla równowagi szczególnie dbamy o relaksujące weekendy, pełne pysznego jedzenia i wspólnego czasu z najbliższymi. Jeszcze kilka lat temu prawdziwym wyzwaniem było dla mnie codzienne zdrowe gotowanie. Gotowce ze sklepu czy lunch zamawiany na mieści nie służył ani zdrowiu, ani dobremu samopoczuciu. Picie wody? Wolałam sięgnąć po kolejną filiżankę kawy. Dziś jestem dumna z tego, że moja rodzinna je smaczne, pełnowartościowe posiłki, które zwykle są szybkie w przygotowaniu. Często wystarczy wprowadzić kilka małych zmian, aby jakość naszego życia znacznie się poprawiła. Dobra organizacja, ale też wyznaczanie priorytetów jest dla mnie podstawą codzienności. Odpowiednia motywacja naprawdę potrafi zdziałać cuda. 


Kilka dni temu miała premierę książka Eat Pretty Every Day. Rób codziennie jedną rzecz, która doda Ci blasku. Nie jestem miłośniczką poradników, jednak ta książka zwróciła moją uwagę śliczną okładką. Temat zdrowego jedzenia jest mi szczególnie bliski dlatego trafiła w moje ręce i z ciekawością  ją przeczytałam. W środku znajdziecie zbiór inspiracji, podzielonych na pory roku. Część z nich jest powszechnie znana (te zwykle najtrudniej wprowadzić na stałe w życie), inne mogą Cię zaskoczyć. Jednak każda z prawie stu wskazówek i ciekawostek, które pomoże zadbać o zdrowie i dobre samopoczucie. Można ją potraktować jako wyzwanie i sięgać do niej każdego dnia. Wcale nie trzeba wydawać majątku, aby cieszyć się promienną skórą i pozytywną energią każdego dnia.  W gruncie rzeczy uroda zaczyna się właśnie w kuchni. Jeśli chcesz się lepiej odżywiać, ale potrzebujesz motywacyjnego kopniaka do działania to ta książka jest skierowana do Ciebie.


Autor: Jolene Hart
Tytuł: Eat pretty Every Day
Premiera: 10 styczeń 2018
Wydawnictwo: Znak Literanova
Cena okładkowa: 39,90 zł

Printfriendly